niedziela, 4 kwietnia 2010

KWin 4.5 - blur

Prezentuję dwa screencasty zrobione przeze mnie, które ukazują nową, piękną odsłonę efektu rozmazywania tła pod przeźroczystymi elementami interfejsu użytkownika. Więcej o KDE 4.5 wkrótce. ;)





14 komentarzy:

Sebastian pisze...

Ten blur dobrze wygląda, tego mi brakowało w KDE4. Tymi screencastami mi zrobiłeś bałagan w myślach. Wczoraj po aktualizacji KDE w Mandrivie tak mi się środowisko posypało że głowa boli. Zamiast walczyć pomyślałem że może zmienię dystrybucję na Ubuntu. Teraz już sam nie wiem, faktem jest że instalowaną dystrybucją nie będzie Mandriva, ale teraz czy zostać przy KDE czy może jednak Gnome.. hmm mi tymi blurami namieszałeś strasznie. Pozdrawiam no i fajnie że masz już net :)

Tomasz Dudzik pisze...

KDE! KDE! :D

Piotr pisze...

KDE daje radę :D Ten blur wygląda świetnie. Jest jakiś sposób na poprawę płynności efektów na karcie Nvidia GF 7600 GS ?? Bardzo czekam na kolejną porcję informacji o KDE SC 4.5.

Anonimowy pisze...

A ja używam KDE z cookera, nowe GNOME też mam, ale jeszcze mi się nie chciało testować.

Mariusz pisze...

Żeby KDE wyglądało najlepiej na świecie to nie wrócę do niego, dopóki Dolphin będzie uruchamiał się 2-3 sekundy, a przy obciążonym systemie nawet dłużej. Przecież to jest jakaś paranoja. Explorer w Windowsie otwiera się w mgnieniu oka, klik i jest.

Grzegorz pisze...

Jakie 3 sek. co Ty opowiadasz ??. U mnie jest to responsywnośc w "stresie" do 1 sek. W normalnych warunkach poniżej.

Stary lapek HP nx7300 (zobacz specyfikacje jak Cie interesuje)

Mariusz pisze...

No niestety, u mnie tak to wygląda na netbooku Samsung n210, Kubuntu 10.04. Zresztą w GNOME to samo, Nautilus wcale nie jest szybszy. Próbowałem już nawet instalować ten cały preload, ale to nic nie daje...

Grzegorz pisze...

Przecież Ty korzystasz z bety, a tam jest wszystko możliwe...

Jak chcesz sprawdzić prawdziwą prędkość KDE to zainstaluj dla testów Pardusa. Tam KDE jest najlepiej zoptymalizowane. Gdyby Pardus miał większe repozytoria to juz dawno bym na nim siedział, a tak, to tylko testy :)

Bananikus pisze...

Pardusa? No nie wiem, tam KDE jest najbardziej zmodyfikowane, to jeden wielki eksperyment. :)

Jak chcesz zobaczyć jak powinno naprawdę działać KDE to Arch jest najlepszym wyborem. :)

@Barteqx: Można. Zmień dystrybucję.

Grzegorz pisze...

Arch to eksperymentem nie jest ? :P

Bananikus pisze...

Nie sądzę. Co jest w Archu eksperymentalnego? To, że mamy tu nowe wersje kerneli i x.orgów? To są wersje uznane za stabilne, nie jakieś widzi mi się ludzi od Archa. Arch mi chodzi raczej stabilnie, stabilniej niż wszystkie łubudubuntu.

Pardus natomiast jest typowym eksperymentem, robią sobie z KDE i całym systemem co im wyobraźnia podsunie i nie wiadomo jak to będzie działało. :)

Chyba mi nie powiesz, że Pardus nie różni się od naszych czołowych dystrybucji?

Anonimowy pisze...

Próbowałeś chociaż Pardusa ? Powiedz, co w nim takiego eksperymentalnego i co Cie zawiodło ?

Bananikus pisze...

Zawiodły mnie ich modyfikacje KDE, stabilność, menadżer pakietów i ogólne działanie systemu. Jest w nim wiele dziwnych niestandardowych rozwiązań. Ten system bardzo odbiega od standardowej dystrybucji Linuxa i nie mów mi, że nie.
Wsystko jest inne, nawet ikony zmienii...
Pardusa używałem kilka dni, potem odszedł w zapomnienie. Wersja 2009.

Grzegorz pisze...

No mega modyfikacje - zmienili ikony :D zabiłeś mnie :D. Masz racje, system faktyczne jest inny :D

Wszystko co piszesz to Twoje subiektywne oceny i zero w nich obiektywizmu. Jakie niestandardowe ustawienia ? W czym odbiega od "standardowego Linuksa" i czym jest ten standard ? Dalej nie potrafisz wyszczególnić. Walisz frazesami po oczach, a zero w nich konkretów. Napisz po prostu, że wolisz Archa i nic innego Ci nie podchodzi, zamiast po kilku godzinach niepowodzeń w Pardusie pisać, że system jest zły, a łubudubu to dno, bo u Ciebie Arch działa stabilnie. Zdaje sobie sprawe, że jest to normalny mechanizm obronny, na zasadzie kwaśnych winogron i słodkiej cytryny, ale teksty bez pokrycia konkretnymi argumentami są warte tyle, co obietnice przedwyborcze polityków.

© 2010 Tomasz Dudzik